Wrześniowe mecze polskiej reprezentacji w piłce nożnej wlały odrobinę otuchy w serca w kibiców w Polsce. Po dwóch meczach, w których “Biało-Czerwonych” prowadził nowy selekcjoner Jan Urban, można zauważyć pierwsze różnice w grze piłkarzy na boisku, ale również w podejściu do prowadzenia kadry.

Wywalczony remis 1:1 w Holandii , wygrana na Stadionie Śląskim w Chorzowie 3:0 z Finami dały reprezentacji cztery cenne punkty, a także zdecydowanie lepsze miejsce w tabeli naszej grupy w eliminacjach do MŚ. Po rozegranych we wrześniu meczach Polska zajmuje drugie miejsce w grupie G, z dorobkiem 10 punktów.
Kibice mogli oglądać reprezentację walczącą na boisku o punkty, zawodników, którzy potrafią skutecznie grać, strzelać gole, wygrywać, czy remisować, ale na wagę wygranej.
Spoglądając na sprawy pozaboiskowe, widzimy wreszcie reprezentację, o której nie mówi się w kontekście konfliktów, sporu o opaskę kapitana, czy słynnych już garniturów byłego trenera. Można powiedzieć, że nareszcie łączy nas piłka w pełnym znaczeniu tych słów.
Kolejne mecze już w listopadzie, w których miejmy nadzieję, że zobaczmy jeszcze lepiej grającą reprezentację Polski, zdeterminowaną by awansować na piłkarski mundial w 2026.
Gospodarzami XXIII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 roku będą Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada. Rozpoczęcie turnieju 11 czerwca 2026 na słynnym Estadio Azteca w Meksyku.
Warto wspomnieć Estadio Azteca gospodarzem dwóch finałów Mistrzostw Świata FIFA (w 1970 i 1986 roku). Mundial w 2026 roku będzie turniejem, na ktorym po raz pierwszy zobaczyć będzie można rywalizacje aż 48 reprezentacji narodowych (do tej pory do finałów kwalifikowały się 32 reprezentacje).
Przeczytaj także:
Jan Urban selekcjonerem reprezentacji Polski
Michał Probierz zrezygnował z roli selekcjonera reprezentacji Polski
Photo by: PolishNews24








